Blog > Komentarze do wpisu

Nawiedzony dom czy spłukani lokatorzy?

Ciekawa historia sprzed kilku miesięcy. Michele Callan i Josue Chinchilla wynajmowali w Nowym Jorku dom od doktora Richarda Lopeza. Dom, który po ledwie kilku tygodniach opuścili w pośpiechu, przerażeni zachodzącymi tam niezwykłymi wydarzeniami. Para przekonana jest, że dom jest nawiedzony. Pan Lopez przekonany jest z kolei, że ktoś próbuje zrobić go na szaro.

Callan i Chinchilla zaraz po opuszczeniu domu zażądali, by Lopez zwrócił im 2250 dolarów, które w lutym wpłacili w depozycie. Sprawę skierowali do sądu. Lopez nie pozostał dłużny i pozwał byłych lokatorów o złamanie warunków wynajmu.

Lopez i jego prawnik David A. Semanchik nie mają wątpliwości, po czyjej stronie stoi racja.

 - Jeśli mam być z panem szczery, cała ta sprawa to rezultat kiepskiej sytuacji finansowej pary. Ona jest samotną matką, mieszka ze swoim narzeczonym. Wydaje mi się, że po prostu nie radzi sobie finansowo i nie była w stanie płacić czynszu. Chciała pokazać swojemu byłemu mężowi, że ma dobre miejsce do życia dla ich dzieci – powiedział Semanchik w rozmowie z dziennikarzem Asbury Park Press.

Tutaj historia mogłaby się zakończyć, bo nawiedzony dom to rzeczywiście dobra wymówka dla finansowych kłopotów, a „paranormalnych” oszustów w tym guście było już wielu. Inny pogląd  w tej konkretnej sprawie ma jednak Nick Carlson – lider Shore Paranormal Research Society, grupy zajmującej się demaskowaniem miejsc rzekomo nawiedzonych. Grupa zainteresowała się sprawą pani Callan i postanowiła sprawdzić czy w domu nad Toms River rzeczywiście jest się czego bać. 50-letnia posiadłość najeżona została kamerami, dyktafonami i innymi wyspecjalizowanymi w „tropieniu duchów” urządzeniami. Oto co ma do powiedzenia Carlson po przeprowadzeniu testów:

 - Jest duża różnica pomiędzy nawiedzonym domem a zjawiskiem paranormalnym – mówi Carlson dla msnbc.com. Paranormalne zjawisko to zdarzenie, którego nie można wyjaśnić naukowo. Nie wydaje mi się, aby dom był nawiedzony, ale nie mam żadnych wątpliwości, że zachodzą w nim zjawiska paranormalne. Zainstalowane przez nas kamery zarejestrowały przewracające się same zabawkowe kręgle. Jest też dziwny głos, przypominający kobiecy śmiech.

Carlson nie chce wydawać opinii w sporze pomiędzy parą a panem Lopezem. Wie jednak, że w domu rzeczywiście dzieje się coś niewytłumaczalnego.

 - Boją się. Nie winię ich za to, że się boją. Gdy w ścianach twojego domu, który powinien zapewniać ci komfort i bezpieczeństwo, dzieją się rzeczy, których nie możesz zrozumieć, zaczynasz się bać. Nie dziwi mnie, że opuścili ten dom.

Para przeprowadziła się do motelu. Tam czeka na to co przyniesie najbliższa przyszłość.

 

No i co o tym myślicie? Moim zdaniem to na pewno bardzo ciekawa historia. Warta nawet scenariusza. Jak trudno uwierzyć jest w opowieści o paranormalnych zjawiskach doświadczanych przez lokatorów, którym owe zjawiska mogą pomóc w pozbyciu się finansowego obowiązku, na który ich nie stać? Ich zeznania nie będą przekonujące. Równocześnie trudno wyobrazić sobie stan ich ducha, jeśli wszystko to co mówią jest prawdą.

wtorek, 28 sierpnia 2012, nvi777

Polecane wpisy